Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 19 2017

Nie trzeba umierać, żeby przeżywać piekło.
— Tess Gerritsen
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaclerii clerii

July 02 2017

2973 652a
4739 9b2b 500
Reposted fromrol rol viaszydera szydera
4745 efc1
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viaszydera szydera
3632 dbce 500
Reposted fromnothingforyou nothingforyou viacotarsky cotarsky
To nie to, co się wydarza, cię zmienia, ale to, jak to przeżywasz.
— Daria Bignardi "Miłość, na jaką załugujesz"
Reposted fromAinsworthCass AinsworthCass viaawakened awakened
9462 2aa2 500
Reposted fromMaryiczary Maryiczary viaclerii clerii

June 30 2017

0535 6722
Reposted fromjohnkeats johnkeats viaPoranny Poranny

June 29 2017

Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.
1789 c362
Reposted fromamatore amatore viapomruki pomruki
7336 1a07 500
Reposted fromczarnycukier czarnycukier viapomruki pomruki
6652 b760

kissette:

Edouard Boubat, Ile Saint-Louis, Paris, 1975

Reposted fromerial erial viaszydera szydera
3335 40d1
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viaszydera szydera

June 28 2017

3601 9335 500
Reposted fromsummer-vibes summer-vibes viapomruki pomruki
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl